Kategorie
Aktualności

Marciniak i Cristiano. Sorry, chyba coś nie tak

Szymon Marciniak (fot. Getty Images)
Piłka po zagraniu głową Andre Silvy najpierw trafiła w twarz Antonio Rukaviny, a dopiero potem w jego rękę. Zgodnie z przepisami w takiej sytuacji nie można odgwizdać przewinienia. Decyzja Szymona Marciniaka o odwołaniu rzutu karnego była słuszna.